Aktualności

Tutaj leczymy złamane zwierzęce serca

16.03.2026 r.

Wśród merdających ogonów, ciekawskich spojrzeń i cichego szczekania psów w Stalowej Woli wydarzyło się coś więcej niż tylko otwarcie nowego schroniska - otwarto bowiem miejsce, które dla wielu porzuconych i skrzywdzonych zwierząt ma stać się początkiem nowego życia.

Uroczystość zbiegła się z jubileuszem 10-lecia działalności stowarzyszenia Psia Przystań, która już od dekady ratuje zwierzęta skazane na samotność, głód i strach. Wśród wolontariuszy, mieszkańców i zaproszonych gości nie brakowało wzruszeń, wspomnień i refleksji o odpowiedzialności człowieka za tych, którzy nie potrafią sami się obronić.

To właśnie w takich miejscach najlepiej widać kontrast dwóch światów, o których mówił poseł Rafał Weber.

- To miejsce jest zderzeniem dwóch ludzkich światów. Jeden to świat nieodpowiedzialności, porzucania i krzywdy wobec zwierząt. Drugi to świat odpowiedzialności, miłości i szacunku, który tworzą wolontariusze, pracownicy schroniska i wszyscy wspierający działalność Psiej Przystani.

Nowy obiekt powstał obok miejsca, z którego wolontariusze korzystali tymczasowo przez niemal dziewięć lat. Dziś jest to nowoczesna, funkcjonalna przestrzeń przygotowana do kompleksowej opieki nad zwierzętami.

Prezydent Stalowej Woli Lucjusz Nadbereżny podkreślał, że powstanie schroniska jest efektem wieloletniego zaangażowania społeczników: 

- Stowarzyszenie zostało założone przez ludzi o wielkich sercach, oddanych bezdomnym zwierzętom. To dzięki ich pracy, wytrwałości i ogromnej determinacji dziś możemy przekazać miejsce zaprojektowane z inicjatywy ich marzeń. Przez lata konsekwentnie działali na rzecz poprawy losu zwierząt, niejednokrotnie poświęcając swój czas, energię i prywatne środki, aby pomagać tym najbardziej potrzebującym. Dzisiejsze otwarcie schroniska jest nie tylko ważnym wydarzeniem dla naszego miasta, ale przede wszystkim symbolicznym, zupełnie nowym etapem ich wieloletniej pracy. To dowód na to, że współpraca samorządu z zaangażowanymi mieszkańcami może przynosić realne i trwałe efekty – miejsce bezpieczne, nowoczesne i pełne troski o zwierzęta, które czekają tu na nowy, lepszy dom.

Schronisko dysponuje 28 kojcami dla psów, przestrzenią dla kotów oraz budynkiem z 21 pomieszczeniami funkcjonalnymi, wśród których znajdują się m.in. gabinet weterynaryjny, izolatka dla zwierząt chorych, pomieszczenia kwarantannowe, magazyny karmy i leków, przygotowalnia karmy, a także pomieszczenia socjalne dla pracowników i wolontariuszy.

Choć nowoczesny obiekt daje zwierzętom bezpieczeństwo i profesjonalną opiekę, podczas uroczystości wielokrotnie powtarzano jedno zdanie: schronisko nie powinno być ich domem na zawsze.

- Osobiście życzyłabym sobie, żeby to miejsce nie było wypełnione po brzegi. Potrzebna jest ogromna praca edukacyjna, żeby ludzie nie wyrzucali zwierząt, poddawali je kastracji i okazywali im szacunek - mówiła wiceprzewodnicząca Rady Miejskiej Joanna Grobel-Proszowska.

Podobną refleksję wyraził starosta stalowowolski Janusz Zarzeczny.

- Człowiek, który jest dobrym człowiekiem, szanuje i kocha zwierzęta. Jeżeli ktoś jest niewrażliwy na ich krzywdę, trudno nazwać go dobrym człowiekiem.

Najbardziej poruszające słowa padły jednak z ust prezes Stowarzyszenia Psia Przystań, Anny Szwed. Wspominając początki działalności organizacji, mówiła o pierwszych zwierzętach, o niepewności i o ludziach, którzy pomogli stworzyć miejsce, w którym dziś mogą bezpiecznie przebywać zwierzęta.

- Jesteśmy, byliśmy i zawsze będziemy sanatorium. Tutaj leczymy złamane zwierzęce serca. Tutaj przywracamy im zdrowie. Tutaj im pomagamy.

Jak podkreśliła, do schroniska trafiają często zwierzęta po przejściach, zaniedbane, chore, z traumą po złym traktowaniu.

- Musimy czasami miesiącami pracować z psem, zanim znowu zaufa człowiekowi. To nie pies zawodzi, to człowiek potrafi przestać kochać – dodała prezes dziękując również lek. wet. Januszowi Sudołowi za nieoceniony wkład w działanie Psiej Przystani i powstanie nowego schroniska.

Podczas uroczystości przypomniano także o inicjatywie młodych mieszkańców miasta. Młodzieżowa Rada Miejska w Stalowej Woli zorganizowała w szkołach akcję charytatywną z okazji Walentynek.

- Zastanawialiśmy się, czym właściwie jest miłość. To wysłuchanie, wsparcie i pomoc. A kto daje tego najwięcej? Zwierzęta. One nigdy nie oceniają – mówiła przewodnicząca Młodzieżowej Rady Miejskiej Maja Pogorzelec.

Dzięki zbiórce uczniowie przekazali karmę, akcesoria oraz środki finansowe dla Psiej Przystani i Kociej Wyspy.

Oddany do użytku obiekt jest energooszczędny i zaprojektowany tak, by zapewnić zwierzętom bezpieczeństwo oraz komfort. Uzupełniają go wybiegi, kontenery dla kotów, infrastruktura techniczna, drogi dojazdowe, oświetlenie i solidne ogrodzenia.

Budowa schroniska kosztowała ponad 3,3 mln zł. Dwa miliony złotych pochodziły z Rządowego Funduszu Polski Ład – Programu Inwestycji Strategicznych, a pozostałe środki z budżetu miasta.

Należy podkreślić, że nowe schronisko przeznaczone jest dla bezdomnych psów i kotów z tylko z terenu Stalowej Woli i będzie prowadzone przez Stowarzyszenie Psia Przystań, które wygrało konkurs na jego zarządzanie.

Choć budynek jest nowoczesny, a infrastruktura przygotowana na najwyższym poziomie, wszyscy uczestnicy uroczystości podkreślali jedno: schronisko ma być tylko przystankiem na drodze do prawdziwego domu. Bo dla psa czy kota, prawdziwym azylem nie są nawet najlepsze kojce ani najnowocześniejsze pomieszczenia. Prawdziwym azylem jest człowiek, który nie zawiedzie jego zaufania.

Ikona aplikacji Stalowowolska Karta Miejska - LifeStal

Stalowowolska Karta Miejska - LifeStal

Pobierz aplikację i skorzystaj z wyjątkowych benefitów