Aktualności

24.06.2026 r.

„W przeciągu godziny na powierzchnię Stalowej Woli spadł deszcz, który normalnie spada w przeciągu kilku miesięcy” – podkreślił podczas konferencji prasowej prezydent miasta Lucjusz Nadbereżny, podsumowując skalę poniedziałkowych opadów. 

To właśnie ta informacja najlepiej obrazuje sytuację, z jaką musiała się zmierzyć Stalowa Wola. W ciągu zaledwie dwóch godzin nad miastem przeszły opady o natężeniu porównywalnym z sumą deszczu notowaną zwykle przez wiele tygodni. Tak ekstremalne zjawiska pogodowe stanowią dziś jedno z największych wyzwań dla miast w całej Polsce i Europie. 

Poniedziałkowa ulewa była jednym z najpoważniejszych wyzwań, z jakimi Stalowa Wola mierzyła się w ostatnich latach. Woda zalewająca ulice, utrudnienia komunikacyjne oraz setki interwencji wymagały natychmiastowej reakcji wielu osób i instytucji, pomimo w 100% działającemu mechanicznemu pompowaniu wody w różnych częściach miasta. 

Podczas konferencji prasowej prezydent miasta rozpoczął swoje wystąpienie od podziękowań skierowanych do mieszkańców oraz wszystkich służb zaangażowanych w działania prowadzone podczas nawałnicy. 

- Widziałem ogromne emocje, bo każdy z nas był uczestnikiem tej sytuacji. Widziałem jednak również wzajemne zrozumienie, życzliwość i odpowiedzialność mieszkańców. Za to chciałbym bardzo serdecznie podziękować - mówił.

Szczególne słowa uznania skierowane zostały do strażaków Państwowej Straży Pożarnej oraz druhów Ochotniczych Straży Pożarnych, którzy przez wiele godzin prowadzili działania na terenie miasta i całego powiatu. W akcję zaangażowanych było ponad 20 zastępów jednostek ratowniczych. 

Podziękowania otrzymali również funkcjonariusze Policji, pracownicy miejskich spółek, w tym MZK i EkoSan, a także pracownicy Urzędu Miasta odpowiedzialni za koordynację działań kryzysowych. 

Skala opadów sprawiła, że kluczowe znaczenie miało nie tylko funkcjonowanie infrastruktury technicznej, ale także sprawna współpraca ludzi. To dzięki szybkim decyzjom, zaangażowaniu służb i wykorzystaniu specjalistycznego sprzętu, także tego zakupionego w ostatnich miesiącach, udało się w stosunkowo krótkim czasie przywrócić przejezdność wszystkich ciągów komunikacyjnych oraz ograniczyć skutki nawałnicy. 

Poniedziałkowa ulewa stała się rzeczywistym testem dla infrastruktury przeciwdeszczowej, budowanej i modernizowanej w Stalowej Woli od wielu lat. Testem, który pokazał, jak ogromną zmianę przyniosły konsekwentnie realizowane inwestycje i jak bardzo potrzebna jest kontynuacja budowy nowych dróg na strefie przemysłowej, nowego mostu na Sanie i innych realizowanych już zadań, które w sytuacji kryzysowej stają się niezbędne i kluczowe. 

Jeszcze kilka lat temu mieszkańcy doskonale wiedzieli, które miejsca w mieście stają się problematyczne podczas większych opadów. Wystarczyły deszcze o średnim natężeniu, aby pojawiały się lokalne podtopienia i utrudnienia komunikacyjne. Regularnie zalewane były między innymi okolice wiaduktu przy ulicy Okulickiego, odcinki ulicy Komisji Edukacji Narodowej czy rejon ulicy Niezłomnych. W wielu miejscach woda gromadziła się już podczas standardowych opadów, powodując utrudnienia dla kierowców i mieszkańców. 

Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. W ostatniej dekadzie miasto zrealizowało szereg inwestycji związanych z przebudową kanalizacji deszczowej, zwiększaniem przepustowości kolektorów, budową nowych odcinków odwodnienia oraz modernizacją układu odbioru wód opadowych. To właśnie dzięki tym działaniom miejsca, które jeszcze niedawno były regularnie zalewane podczas przeciętnych opadów, obecnie funkcjonują znacznie sprawniej nawet w czasie bardzo intensywnego deszczu. 

Poniedziałkowe wydarzenia pokazały, że problem nie zniknął całkowicie, ale jego skala jest nieporównywalnie mniejsza niż byłaby bez inwestycji realizowanych w ostatnich latach. 

W przestrzeni publicznej często pojawia się pytanie, czy można zbudować system, który całkowicie wyeliminuje skutki takich zjawisk? Żaden racjonalnie projektowany system kanalizacji deszczowej nie jest przygotowywany na przyjęcie w ciągu jednej lub dwóch godzin ilości wody odpowiadającej opadom z wielu tygodni czy miesięcy. Takie zjawiska mają charakter ekstremalny, ale występują coraz częściej w związku ze zmianami klimatycznymi. Nawet najbardziej wydajne systemy odwodnienia w dużych europejskich miastach podczas podobnych opadów notują lokalne przeciążenia. 

Kluczowe nie jest więc całkowite wyeliminowanie skutków nawałnic, ale maksymalne ograniczanie ich konsekwencji oraz skracanie czasu potrzebnego do przywrócenia normalnego funkcjonowania miasta. Temu właśnie służą inwestycje realizowane w Stalowej Woli. 

Jednym z najważniejszych przedsięwzięć jest trwająca budowa nowego kolektora deszczowego przy ulicy Niezłomnych. To inwestycja o wartości blisko 4 milionów złotych, obejmująca ponad pół kilometra nowoczesnej infrastruktury. Nowy kolektor ma przejąć znaczną część wód opadowych spływających z północnej części miasta i skierować je nową trasą do odbiorników, odciążając najbardziej wrażliwe fragmenty istniejącego systemu. Po zakończeniu inwestycji jeszcze większa ilość wody będzie mogła zostać przejęta i czasowo zretencjonowana zanim trafi do dalszych elementów układu odwodnienia.
 
To jednak tylko jeden z elementów znacznie większego programu. W ostatnich latach miasto zmodernizowało m.in. kanalizację deszczową na ulicy Okulickiego, przebudowywało układy odwodnienia przy ul. Wojska Polskiego, ul. Obrońców Westerplatte, zrealizowało nowoczesne rozwiązania retencyjne takie jak zbiornik “Kacze Doły” i zbiornik retencyjny na terenie strefy przemysłowej wraz z całą skomplikowaną siecią wodno-kanalizacyjną, dbało o wykonanie wydajnego odwodnienia podczas rewitalizacji kilkunastu podwórek osiedlowych i terenów rekreacyjnych i już na etapie projektowania każdej kolejnej inwestycji wnioskowane są rozwiązanie retencyjne bardziej wydajne niż te, które przewidziane są w przepisach prawa budowlanego. Łączna wartość działań związanych z przebudową systemu odwodnienia i retencji na terenie miasta sięga już dziesiątek milionów złotych, a kolejne zadania są przygotowywane do realizacji.

Nowoczesne zarządzanie wodą deszczową nie opiera się wyłącznie na budowie kolektorów. Równolegle Stalowa Wola rozwija system małej retencji oraz zwiększa powierzchnie biologicznie czynne. W ostatnich latach na terenie miasta posadzono tysiące drzew i dziesiątki tysięcy krzewów, które wspomagają zatrzymywanie wody opadowej. Realizowane są również projekty budowy nowych zbiorników retencyjnych oraz modernizacji istniejących układów wodnych. Zieleń i retencja nie zastępują jednak infrastruktury technicznej. Najlepsze efekty przynosi połączenie wszystkich tych elementów, od dużych kolektorów deszczowych, przez zbiorniki retencyjne, po odpowiednio zaprojektowane tereny zielone. Taki model konsekwentnie wdrażany jest właśnie w Stalowej Woli. 

Poniedziałkowa ulewa pokazała, że zjawiska pogodowe, które jeszcze kilkanaście lat temu uznawano za wyjątkowe, stają się coraz częstszym elementem rzeczywistości i dlatego Stalowa Wola nie zatrzymuje rozpoczętych działań. Trwa budowa kolejnych kolektorów deszczowych, przygotowywane są nowe inwestycje retencyjne, a cały system odwodnienia miasta jest sukcesywnie rozbudowywany i dostosowywany do nowych wyzwań klimatycznych. 

Ulewny deszcz był sprawdzianem dla miejskiej infrastruktury. Jednocześnie potwierdził, że obrany wiele lat temu kierunek inwestycji w system odwodnienia i retencji jest właściwą odpowiedzią na wyzwania, które przynoszą współczesne zmiany klimatyczne. 

Spółki miejskie na czele z Miejskim Zakładem Komunalnym w Stalowej Woli przywracają pełną drożność miejskiej kanalizacji deszczowej, która została zanieczyszczona podczas ostatniej ulewy. Prognozy pogody wyraźniej sygnalizują, że po fali weekendowych opadów, kolejna nawałnica może nas nawiedzić.  
 

Ikona aplikacji Stalowowolska Karta Miejska - LifeStal

Stalowowolska Karta Miejska - LifeStal

Pobierz aplikację i skorzystaj z wyjątkowych benefitów