Wystawa czasowa „Adam Magdziak. Eteryczne przestrzenie”
Wczoraj
08.05.2026 r.
Między światłem reflektorów, a ciszą codziennej pracy, pomiędzy słowem zapisanym w książce a dźwiękiem pieśni unoszącej się nad sceną, właśnie tam od 27 lat rozkwita w Stalowej Woli „Gałązka Sosny”. Tegoroczna gala była jednak czymś więcej niż uroczystością wręczenia nagród. Stała się opowieścią o ludziach, którzy niczym bohaterowie „Tańczących Eurydyk” Anny German potrafią ocalić piękno przed zapomnieniem.
W Miejskim Domu Kultury w Stalowej Woli, nie było tego wieczoru przypadkowej publiczności. Sala przypominała raczej wielką rodzinę ludzi kultury, poetów, muzyków, animatorów, społeczników i mieszkańców, którzy przyszli podziękować tym, dzięki którym Stalowa Wola od lat brzmi własnym, wyjątkowym głosem. Głosem pełnym emocji, pamięci i pasji.
„Gałązka Sosny” nieprzypadkowo nosi nazwę zakorzenioną w przyrodzie regionu. Sosna trwa mimo wichrów, wzrasta powoli, ale pewnie. Tak samo kultura nie rodzi się z pośpiechu ani chwilowej mody. Tworzy ją codzienna praca ludzi, którzy często pozostają w cieniu, choć to właśnie oni rozświetlają miasto najpiękniejszym światłem.
Tegoroczni laureaci pokazali, jak różne oblicza może mieć sztuka. Wojciech Krzysztof Ogórek, nagrodzony w kategorii literatura, został doceniony za działalność literacką i twórczość pokazującą lokalną historię oraz wrażliwość współczesnego człowieka. Wśród nominowanych w tej kategorii znalazł się również Grzegorz Józef Męciński.
W kategorii wydarzenie kulturalne statuetkę otrzymał Mirosław Iskra za wieloletnią działalność artystyczną i organizowanie wydarzeń integrujących mieszkańców wokół kultury. Nominowany był także Adam Magdziak, zaangażowany w rozwój lokalnych inicjatyw i wydarzeń społeczno-kulturalnych.
Nagroda za szczególne osiągnięcia w dziedzinie kultury i sztuki trafiła do Andrzeja Tomczyka, twórcy Rozwadowskiej Makiety Kolejowej, miejsca które stało się żywą lekcją historii kolei i Rozwadowa. Kapituła doceniła pasję, dbałość o detale oraz umiejętność łączenia edukacji historycznej z nowoczesną formą prezentacji. W tej kategorii nominowani byli również Waldemar Pawłowski oraz Małgorzata Żurecka.
Szczególne wzruszenie przyniosły słowa laureatek debiutu artystycznego Oleksandry Martyshchuk i Magdaleny Sajdak. Oleksandra Martyshchuk została wyróżniona za świeżość artystycznego spojrzenia i działalność twórczą, natomiast Magdalena Sajdak za literacki debiut i stworzenie autorskiej trylogii fantasy, która już na początku drogi twórczej przyniosła jej uznanie czytelników. Wśród nominowanych znalazł się również znany i doceniany autor powieści kryminalnych Krzysztof Rędzio.
W docenionych twórcach było coś z nieśmiałości i marzeń, które dopiero uczą się własnych skrzydeł. A przecież właśnie od takich marzeń zaczyna się każda sztuka. Anna German śpiewała kiedyś o Eurydykach tańczących mimo bólu i przemijania. W Stalowej Woli te współczesne Eurydyki także tańczą, piszą książki, malują obrazy, organizują wydarzenia, uczą śpiewu i budują miejsca spotkań.
Prezydent Lucjusz Nadbereżny mówił podczas uroczystości o kulturze, jako o pięknie silniejszym od brzydoty współczesnego świata. I trudno było nie odnieść wrażenia, że te słowa wybrzmiały szczególnie mocno właśnie podczas koncertowego finału gali. Osobiste podziękowania wyrazili także Rafał Weber Poseł na Sejm RP i Kamila Piech, wicedyrektor MDK w Stalowej Woli oraz Radni Rady Miejskiej w Stalowej Woli, na czele z Przewodniczącą Agatą Krzek i Przewodniczącym Kapituły „Gałązka Sosny” Radnym Damianem Brykiem.
Kiedy ze sceny popłynęły „Tańczące Eurydyki”, „Cztery karty” i „Człowieczy los”, czas na chwilę zatrzymał się w miejscu. Milena Lange, Monika Urlik, Michał Janicki, Anastazja Simińska i Katarzyna Zawada wraz z Warsaw Impressione Orchestra pod batutą Piotra Wijatkowskiego stworzyli muzyczny spektakl pełen nostalgii i światła. Nad wszystkim unosił się duch Anny German artystki delikatnej, a jednocześnie niezwykle silnej. W koncert wkomponował się także doskonały występ stalowowolskiego chóru pod dyrekcją Ewy Woynarowskiej oraz występy młodych, utalentowanych artystów ze Stalowej Woli, m.in. Oliwii Hausner i Kacpra Jocka.
Piosenki Anny German opowiadają o tęsknocie za dobrem, miłością i człowieczeństwem. Dokładnie o tym samym opowiadała tegoroczna „Gałązka Sosny”. Może właśnie dlatego ten wieczór był czymś więcej niż galą. Był przypomnieniem, że kultura nie jest dodatkiem do życia miasta. Jest jego sercem. Pulsuje w dźwiękach muzyki, w słowach książek, w historii, w teatralnym geście i w każdym człowieku, który chce tworzyć coś pięknego dla innych.
A gdy ucichły ostatnie brawa, w powietrzu jeszcze długo zdawały się unosić słowa Anny German o Eurydykach, które mimo wszystko nadal tańczą. W Stalowej Woli tańczą od 27 lat. Wszystko wskazuje na to, że nie przestaną.
Wczoraj
Wczoraj
06 Maj
06 Maj
05 Maj
05 Maj
05 Maj
04 Maj
04 Maj
04 Maj
04 Maj
04 Maj